Forum www.forum.drachenfels.pl
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Cmentarz
Idź do strony 1, 2, 3 ... 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Altdorf 2502
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 19:49    Temat postu: Cmentarz Odpowiedz z cytatem

[color=orange:f2fc2d9db8]Pochód płaczek spłynął z lekkiego wzniesienia na którym znajduje się cmentarz. Lepki deszcz powoli zaczyna lizać kamienne grobowce nekropolii, gdzieś daleko dobiega zgłuszony, zmiękczony przez deszcz odgłos, jednego z siedemdziesięciu siedmiu dzwonów. Goście pogrzebowi rozchodzący się z właśnie zakończonej ceremonii dziwnie ci się przyglądają przechodząc obok, i rzeczywiście zdajesz sobie sprawę, że osoba o twoim wyglądzie i ubiorze nieco wyróżnia się w tym miejscu. Ktoś mógłby pomyśleć, że jesteś porywaczem zwłok, który obserwuje teren pracy przed nocną zmianą. Cmentarz ogrodzony jest kamiennym murem na szczycie którego wmurowano ostro zakończone pręty, zapewne aby utrudnić dostanie się na teren cmentarza, gdy masywna metalowa brama złożona z grubych metalowych prętów i sztab trochę już pokrytych rdzą i mchem , jest zamknięta. Przy bramie stoi dość nowy murowany budynek wyglądający na stróżówkę. Jednakże mech i grzyby już na stałe się na nim zadomowiły. W głebi cmentarza widać rzędy różnorakich nagrobków, kilka mauzoleów oraz innych wynoszących się ponad wzgórze bogatych grobowców. Ludzie mówią , że podobno pod cmentarzem są katakumby pełne ołtarzy i trumien ze złota i klejnotów, ale jeszcze nikt tego nie udowodnił.[/color:f2fc2d9db8]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 00:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wchodzę niepewnie na cmentarz okryty płaszczem. Głowe chroni kaptur przed deszczem. Podchodzę do stróżówki i pukam do drzwi.... Rozglądam się w koło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 00:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:82b7d5740b]<Drzwi stróżówki są drewniane, wzmacniane metalowymi okuciami. Noszą na sobie ślady uderzeń i drapania ale nie naruszyło ich to zbyt mocno. Można by pomyśleć , że ktoś przytargał je z lochów. Po chwili otwiera się wizjer w drzwiach i widać pomarszczoną twarz grabarza. Plotki są prawdziwe , naprawdę wygląda trochę jak pomarszczony owoc. Grabarz otwiera usta i cedzi przez zęby:>
-Tak, o co chodzi? Czego tu szukasz, co?[/color:82b7d5740b]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 09:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ściągam kaptur i lekko skinam głową.

- Czytałem ogłoszenie. Chcę pomóc w zakopywaniu, wiem że już nie dziś ale chciałbym sobie zająć to miejsce.

Uśmiecham się nie znacznie. Po chwili moja mina poważnieje a nawet staje się smutna.

- Zapłaty nie pragnę... Miejsce do spania bym wolał, bo pieniędzy nie mam na nocleg a spać na ulicy nie chce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 10:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:04e56cfc8c]<Grabarz mierzy cię wzrokim od stóp do głów, po czym otwiera powoli drzwi, rozgląda się czy jesteś sam i mówi>
-No nie wyglądasz na kogoś kto zakopuje zwłoki ale niech ci będzie. Ostrzegam , że praca nie jest zbyt przyjemna, a czasem nawet niebezpieczna. Więc masz ostatnią szansę. Po przestąpieniu tego progu nie będzie odwrotu więc zastanów się. To nie znaczy , że będziesz cały czas musiał siedzieć na cmentarzu ale większość czasu tak. I twoje obowiąki nie będą się ograniczać do zakopywania ciał. Czasem trzeba przenieść jakieś zwłoki , czasem obchód cmentarza zrobić. Jesteś gotów na coś takiego , chłopcze.
<Ostatnie słowo grabarz wypowiedział z ironią , jakby specjalnie sprawdzić czy się przestraszysz, zniechęcisz a może zdenerwujesz. >
-Jeśli jesteś gotów , to wchodź.[/color:04e56cfc8c]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 10:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na mojej twarzy widać grymas nie pewności. Spoglądam na moje dłonie, nie wyglądają najlepiej. Skóra jest twarda i szorstka. Spoglądam na grabarza i niepewnym krokiem wchodzę do stróżówki.

- Co mi tam... - mrucze pod nosem.

Rozglądam się po domku.

- Chcę jutro odwiedzić mego starego przyjaciela... Podobno tutaj leży...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 10:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:acf1c646ba]<Gdy wchodzisz grabarz zamyka za tobą drzwi i rygluje. Na zaewnątrz słychać przytłumiony odgłos zacinającego deszczu. Rozgladasz się i widzisz jedną izbę , na środku której stoi stary wysłużony stół i trzy krzesła, a na stole dzban i dwa kubki. Izba wypełniona zapachem spalonego taniego tytoniu ,zawiera trzy łóżka wątpliwej konstrukcji z czego dwa są zajęte. Na jednym siedzi duży facet z siwymi włosami i twarzą pokryta starymi bliznami, głupkowato się do ciebie uśmiechając. Na północnej ścianie wiszą cztery naciągnięte kusze , a na półce obok drewniane pojemniki zawierające różnego rodzaju bełty. Na południowej ścianie stoi duża dębowa szafa na ubrania. Wschodnia ściana to kominek pokryty sadzą i brudem. W podłodze pod stołem jest zejście do piwnicy albo Morr sam wie dokąd. >
-Rozgość się chłopcze. Wolne łóżko jest twoje.[/color:acf1c646ba]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 11:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Przepraszam nie przedstawilem się. Na imię mam Elesten...

Zdejmuję płaszcz i kładę go na swoim posłaniu. Koszula również nie wygląda najlepiej. Jest dość stara. Łuk i kołczan również kładę na łóżku, siadam na wolnym krześle. Uśmiecham się lekko i patrzę na człowieka z siwymi włosami, potem na grabarza.

- Nie znasz przypadkiem nazwiska Verbin? Dokładnie Asten Verbin. Leży tutaj na cmentarzu... Przynajmniej tak słyszałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 11:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:ee61255c35]<Grabarz drapie się po swojej wyłysiałej głowie, po czym odpowiada>
- Północno wschodnia część cmentarza ,ta starsza. Nagrobek 25 lub 26 od głównego przejścia. Pochowany 24.4.2496.
No i mam nadzieje , że ostatnimi czasy nie wylazł zgrobu i sobie gdieś nie poszedł. Coś ostatnio często się to zdarza. I jakoś nie można znaleźć przyczyny. Był kapłan Morra , złaził cały cmentarz i nic. Nic nie wyczuł ani nie znalazł. I tak uganiamy się czasem za zdechlakami. Ale to nic. Dobrze , że się zgodziłeś bo my nie dajemy już rady. Prawda Breem?
<Mężczyzna o siwych włosach przytakuje skinięciem głowy>[/color:ee61255c35]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 11:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na mojej twarzy pojawiło się zdziwienie.

- Że jak? Walczycie czasem tu z nieumarlakami?

Mruczę coś pod nosem.

- W co ja się wpakowałem - mruczę do siebie. - Gdy by coś się działo obudźcie mnie... A teraz wybaczcie <ziewam> spać okropnie mi się chce.

Wstaję z krzesła i przenoszę się na łóżko. Kładę się i próbuje usnąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 16:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:580f999903]<Starasz się usnąć ale jakoś nie możesz. Deszcz na zewnątrz musi całkiem nieźle lać , bo słychać jak krople roztrzaskują się o nagrobki , ziemię i dach stróżówki. Przewracasz sie z boku na bok ale nic to nie daje. Milczenie przerywa grabarz.>
-Hej chłopcze , a kim był dla ciebie ten Asten Verbin? Opowiedz o nim a jak nie o nim to opowiedz o sobie albo jakąś ciekawą historię ,którą znasz . [/color:580f999903]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 17:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Siadam na łóżku.

- Echh... Asten? Mój stary przyjaciel. Znam go od lat, podróżowałem z nim.

Cieżko wzdycham.

- Po kolei panowie. Ja nie jestem człowiekiem... Moja matka była człowiekiem a ojciec elfem. Dziwne doprawy... Wyprowadziłem się z domu mając lat szesnaście. Przepraszam nie wyprowadziłem się, wywieźli mnie i mojego ojca. Tyle że mnie do Kislevu a mego ojca do Bretonii. Tam się wychowywałem w odstępach. Byłem odmieńcem <na mojej twarzy pojawił się smutek>. Ale nie winie ludzi... Dostawałem jedzenie, miałem gdzie spać więc nie było najgorzej. Spałem w małej przytulniej i dość suchej celi, razem z jakimś człowiekiem. Właśnie tym Astenem. Zaprzyjaźniłem się z nim na dobre. Pewnej nocy uciekliśmy z więzienia... Nie było trudno. W trakcie ucieczki zabiliśmy kilku strażników. Ja wzięłem jego dwa sztylety, Asten wziął miecz.

Uśmiecham się.

- Wiem że w waszych oczach jestem zbiegiem lecz postawcie się w mojej sytuacji. Każdy powinien być wolny nie zależnie kim jest. Dalej opowiadam... Uciekaliśmy dość szybko i dość długo lecz w końcu zgubiliśmy pogoń w lesie... Tak potrużowaliśmy lat dziesięć. Zarabialiśmy pieniądze w najróżnieszy sposób. Gdy miałem lat sześćdziesiąt osiem a Asten czterdzieści jeden zmierzaliśmy do Quenelles przez Las Loren. Poczułem coś dziwnego... Czyiś wzrok na moich plecach. Nie myliłem się w około nas pojawiło się wiele postaci w kapturach i z napiętymi strzałami. Byli gotowi do strzału. Mówili nam żebyśmy opuścili to miejsce, Asten był bardzo uparty i nie chciał... To był ostatni jego błąd... Po chwili w jego ciele znalazło się pięć strzał jeśli liczę dobrze...

Milczę dłuższą chwile zamykam oczy i mówię jakieś przekleństwa.

- To działo się na skraju lasu koło jakiejś mieściny. Przy sobie miałem sto złotych koron... Poleciłem wieśniakom aby zawieźli jego ciało do Aldorfu. Stad pochodzi. Oddałem im całe pieniądze i inne kosztowności... Kto go zabił? Myśle że Leśnie Elfy skurwysyny jedne! Po stokroć załuje że mam domieszke ich krwi! Nie jestem pewien ale wtargnęliśmy do ich siedziby. Uratowało mnie to że podobny do elfa jestem <wskazuje na uszy> to mnie skurwysyny zostawiłły przy życiu i szybko uciekły w las... Ojca wiecej nie widzialem... Zyje zapewne, zawsze poradzić umiał sobie. Matke odwiedzam od czasu do czasu. Cóż... Nie mam nawet pensa przy sobie... Szukam dorywczo pracy, noclegu. Nie obchodzi mnie co inni mówią o innych. Ufam tym co mi ufają...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 23:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:b8711ea105]<Grabarz i rosły mężczyzna z siwymi włosami słuczają cię uważnie a potem siedzą w zadumie. Grewe oddzywa sie po chwili namysłu.>
-No to widzę , że nie jesteś chłopcze pierwszy lepszy mieszczuch albo wieśniak, tylko swoje przeżyłeś. To dobrze, może nie uciekniesz na widok pierwszego z brzegu umrzyka wałęsającego sie po cmentarzu.
<Breem nasłuchuje po czym oddzywa się>
- Pójdę zamknąć bramę bo już późno i przy okazji zrobie obchód. hej Elesten , jak chcesz to chodź ze mną a jak nie to zostań.
<Breem zakłada płaszcz przeciw deszczowy i wychodzi. >[/color:b8711ea105]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Pon Kwi 11, 2005 15:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- A cóż mam lepszego do roboty? - Mówie radośnie.

Wstaję i zakładam płaszcz. Na głowę zakładam kaptur.Chwyciłem za łuk ale... Puściłem go.

- Sztylety mi wystarczą - mruczę pod nosem.

Rękawiczki poprawiam i idę w stronę wyjscia.

- Ja jestem gotowy... Mam nadzieje że wielu ich nie spotkamy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Kwi 12, 2005 14:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:fe07dffb98]<Wychodzicie razem z Breemem an zewnątrz. Jest ciemno i pada ulewny deszcz. Podchodzicie do bramy. Breem zamyka bramę na klucz , po czym zakłada na nią łańcuch i satrzaskuję durzą pordzewiałą kłudę. Zabiera stojącą opartą o jeden z nagrobków łopatę i ruszacie w głąb cmentarza.>
-Tylko się nie oddalaj zbytnio, bo cmentarz duży mamy i mógł byś się zgubić.
<Ledwo rozumiesz słowa Breena, przez odgłos chlustającego deszczu. Co jakiś czas niebo rozświetli błyskawica a grzmot pioruna da się słyszeć gdzieś daleko. Mijacie brudne i porośnięte mchem nagrobki. >
-Chcesz zobaczyć grób swojego znajomego? Znajduję się tam, w głebi cmentarza.
<Breem wykonuje wskazujący gest głową>
-Normalnie sam tam nie chodzę szczególnie w nocy, ale jesteśmy razem więc możemy się przejść jeśli chcesz.[/color:fe07dffb98]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Altdorf 2502 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 1 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group