Forum www.forum.drachenfels.pl
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Cmentarz
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Altdorf 2502
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Lis 03, 2010 23:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mistrz Hans twierdził zawsze, że gniewnej osobie należy zejść z drogi lub ukierunkować jej złość gdzie indziej. Nie walczy się z gniewną osobą. Nie kłóci się z krzykaczem. Tak mawiał. Co prawda umarł na stosie spalony w samowoli wieśniaków... ale może jednak miał trochę racji?

- Ty jesteś więźniem - mówię spokojnie wskazując wejście skąd przyszedłem - Nie widzisz tego? Omamił ciebie czarami. Musisz z tym walczyć! Musisz! Wywalcz sobie wolność! Twoja duma i honor tego wymagają! Zwykli ludzie tego nie zrozumieją. Potrzebujesz oddychać!

Wyrzucam z siebie kolejne zdania jednym tchem próbując być na tyle przekonujący na ile tylko potrafię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Lis 04, 2010 11:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:15bb2597dc]<Krasnolud spojrzał na ciebie chwilę zdezorientowany>

-Co ty pleciesz człeczyno! Uderzyłeś sięw łeb spadając i teraz gadasz jak pijany gobos. Ty jesteś więźniem!! Ja mogę wyjść kiedy chcę ale dopiero kiedy... Hmm co tu z tobą zrobić?? Ubić?? Siadaj na dupie i się nie kręć a ja uradze do czego możesz się przydać. Hmmm ...

<Zergar zaczął się przechadzać w te i spowrotem myśląc o czymś intensywnie. O dziwo kurz pod jego stopami ani drgnie... Jego gniew widocznie zmalał pochłonięty na rzecz wykoncypowania po co ktoś taki jak Jonas został tu zesłany...Krasnolud gwałtownie się zatrzymał i zawrócił ku tobie>

-Wiem. Pójdziesz do mojej pani i przyniesiesz mi znak, że mogę opuścić posterunek. Tylko wracaj prędko... Powiesz, że przysyła Cię Zergar Ribbenson, jej zarządca. Musiałeś koło niej przechodzić. Wychodząc skręcisz w lewo i schodami pod górę... Twoja w tym głowa abyś przekonał moją panią by dał ci co trzeba. Tylko pamiętaj! W lewo. W prawo zabłądzisz... zresztątam nic nie ma...

<Krasnolud odkluczył drzwi prowadzące na zewnątrz magazynu.>

-Będę czekał twego rychłęgo powrotu Jonasie...[/color:15bb2597dc]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Lis 05, 2010 23:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiwam głową na znak, że zrozumiałem.

Ja też się nie mogę doczekać - myślę w duchu - mojego rychłego powrotu.

Przechodzę przez drzwi i wracam się do spotkanej wcześniej kobiety. Nie przypominam sobie co prawda, żeby była jakaś odnoga w prawo... czy też w lewo gdy szedłem do krasnoluda, ale nawet jeśli jest, nie waham się. Omijam ją. Gdyby było tam coś wartego uwagi, Zergar nie puściłby mnie samopas.

Zanim wejdę do pomieszczenia z kobietę zatrzymuję się by przyjrzeć jeszcze raz i dokładniej tej dziwnej postaci. Przede wszystkim - czy ma pierścień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Lis 06, 2010 13:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:1bc0ce70b5]<Jonas opuściłeś magazyn. Krasnolud nie kłamał, przed wejściem na schody korytarz odchodził w prawo, Ty jednak udałeś się schodami na górę. Dotarłeś na miejsce i zaczaiłeś się jednak... Przed tobą stoi postać kobiety, jakby czekała na Ciebie. Tym razem przyglądasz się jej dokładniej. Odziana w brązowe przypruszone siwizną palto z niedzwiedziego futra i oliwkową suknie podróżną z zamierzchłych czasów, z aksamitu i jedwabiu . Ma bladą skórę a jej oczy są bez wyrazu, puste jak oczy lalki. Patrzy się w twoim kierunku i tym razem jesteś pewien, że Cię zauważyła. Po ubiorze wnioskujesz, że napewno należała do szlachty z Państw Wschodu. Kobieta nie spuszcza Cię z oczu choć ani drgnie , nie mrugnie ani nawet nie oddycha. Jest w tej kobiecie coś niepokojącego. Jej martwe szarostalowe oczy kojarzą Ci się z posłańcem śmierci. Białe jak śnieg włosy, blada skóra, delikatne nagie dłonie. Na serdecznym palcu prawej dłoni spoczywają dwa złote pierścienie z kamieniami szlachetnymi. Nie widziałeś ich wcześniej. W lewej zamkniętej dłoni coś niewyraźnie pobłyskuje, jakiś podłóżny przedmiot. Widzisz jąznacznie wyraźniej niż poprzednio. Wahasz się. Masz dziwne wrażenie , że czegoś tu brakuje, coś jest nie tak...Serce wali Ci jak oszalałe. Kobieta czeka na twój ruch... [/color:1bc0ce70b5]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Lis 06, 2010 21:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Postępuję krok do przodu z pochyloną głową i wykonuję ukłon, który choć trochę mógłby przypominać dworski.

- Zergar Ribbenson mnie przysyła pani. Pyta czy może opuścić posterunek. Na dowód twych słów prosi o jakiś znak, by wiedział, że nie próbuję go oszukać.

W głowie mam już gotową formułę na zaklęcie strzał Arha, gdyby próbowała mnie zaatakować. Pierwsze co to zacząć rozmowę. Poprowadzić ją dalej nie będzie trudno... chyba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Lis 08, 2010 23:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:2317fbe0fa]<Jonas początek był nawet dobry. Kiedy się ukłoniłeś zdawało ci się, że na twarzy kobiety pojawił się grymas przypominający uśmiech. Ale kiedy wypowiedziałęś swoje słowa wszystko potoczyło się przeciw Tobie. Momentalnie w sali zrobiło się przeraźliwie zimno a białe wyblakłe światło otoczyło postać kobiety. Zdało Ci się jakby urosła dwa razy. Już szykowałeś na nią strzały kiedy z jej ust wydobył się przeraźliwie wysoki a jednocześnie donośny , pełen siły krzyk rodzierający ci czaszkę od środka:>

- Nie!!!!

<To jedno słowo uderzyło cię z taką mocą , że rozpłaszczyłeś się na ścianie. Poczułeś się jak w tej bajce co to dziecko przepycha się brzuchami z ogrem... Osunąłeś się oszołomiony siadając na podłodze, wtedy wszystko wróciło do stanu poprzedniego. Kobieta zmalała , blada poświata rozpłynęła się a temperatura otoczenia znów stała się znośna. Ta kobieta najwidoczniej nie chce z Tobą rozmawiać a samo imię krasnoluda zdaję się ją denerwować. Nie atakuję cię ani się nie zbliża. Patrzy...nasłuchuje gotowa zrobić pewnie coś bardzo mało przyjemnego. Nie masz chyba nic czym mógłbyś ją przekonać chociażby do rozmowy...> [/color:2317fbe0fa]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Lis 13, 2010 23:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie lubisz rozmawiać, co?

Podpierając się o ścianę podnoszę się na nogi. Uważnie ją obserwuję. Znów wykonuję ukłon. Staram się przyjrzeć czym jest ten podłużny przedmiot który trzyma w dłoniach. Następnie postępuję krok do przodu z lekko zmartwioną twarzą i dotykam piersi. Otwieram usta jakbym chciał coś powiedzieć, ale od razu je zamykam. Zmartwienie zmieniam w uśmiech, a następnie dotykam otwartą dłonią ust i posyłam w stronę kobiety całusa w powietrzu.

Raz się żyje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lis 16, 2010 17:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:bb0c766420]<Jonas jakkolwiek twój gest mógł wyglądać miło, zalotnie czy nawet lubieżnie, kobieta nawet nie drgnęła. Nie zmarszczyła czoła ani brwi. Wpatruje się w Ciebie spokojnie. Jeśli odczuwa teraz jakieś emocje to nie pokazuje tego. Przedmiot który trzyma w dłoni jest raczej niewielkich rozmiarów. W pierwszym momencie pomyślałeś , że to sztylet , jednak to coś mniejszego , błyszczącego. Może gdybyś zamiast gestów przeszedł do czynów zareagowała by na to. Nie widać, żeby miała co do ciebie złe zamiary. Mimo to czujesz niepokój. Sam nie wiesz czy to twój niepokój czy jej niepokój. Przez głowe przeszła Ci myśl jak piękne ciało kryje się pod tym dość grubym odzieniem.>[/color:bb0c766420]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Lis 17, 2010 23:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chociaż mam świadomość, że wszystko co mnie spotka w tym miniaturowym świecie zamkniętym w zegarze, będzie miało wpływ na moje życie, nie waham się. Podchodzę do kobiety i ujmuję jej dłoń, drugą ręką łapiąc za talię. Bez żadnej wrogości. Następnie, tak jak mnie uczono za młodu zaczynam taniec w rytm zapamiętanego taktu zegara.

Niech mnie spróbuje rozszarpać. Skracając dystans działam również na swoją korzyść. Nie będzie raczej miała swobody ruchów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 19:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:2ccc22e06e]<Jonas postąpiłeś kroku ku kobiecie. Zaczęła się cofać dając ci do zrozumienia , że nie masz się zbliżać ale ty szybko złapałeś ją za rękę i porwałeś do tańca. Twoje dłonie i ramiona wręcz skleiły się z nią jak karmelowy cukierek przykleja się do zębów. Wykonałeś trzy kroki i zamarzłeś, dosłownie. Przenikliwe, przerażające zimno wdarło się wgłąb ciebie i opanowało twoje ciało. Płynny lód rozlał się od czubków palców po serce i wnętrzności. Krew zakrzepła, oczy zaszły mgłą , płuca przestały wciągać powietrza a serce zatrzymało się. Wtedy twoja partnerka od tańca odkleiła się od Ciebie a ty zacząłeś pękać jak rozbite lustro , szyba na którą ktoś nastąpił. Upadłęś na ziemię rozpadając się na miliony odłamków...
... ... ...Czerń , nicość , pustka... ... ... ... ... ....>

<Oślepiający blask wdziera się do twoich oczu, siłą podności ci powieki i wpada przez oczy do mózgu. Nie bronisz się, pozwalasz oczom się otworzyć. Czujesz się bezpieczny. Widzisz ją. Szczupła sylwetka o majestatycznych rysach i łagodym wyrazie twarzy. Złote włosy rozpuszczone, spływające niczym wodospad do połowy pleców. Błękitne oczy jak czyste bezchmurne niebo ,wesołe , przyjemne. Szczupła szlachecka twarz , troche z zadartym noskiem. Kobieta... Jest naga... trzyma Cię w ramionach ale nie jak kochanka, inaczej... Czujesz jej ciepło i dotyk delikatnej jedwabistej skóry. Czujesz jej zapach, najcudowniejszy zapach na świecie... Krągłe, nabrzmiałe, twarde piersi z różowymi sutkami. Masz na nie ochotę, ogromną ochotę. Kobieta przyciska lekko twoją głowę do swej lewej piersi a twe usta samoczynnie opinają się na jej sutku. Zaczynasz ssać. >
-Ssij maleństwo, ssij tyle ile pragniesz.

<Czujesz jak ciepły gęsty płyn wypełnia ci gardło , spływając do brzucha. Jest przepyszny. Zaciskasz mocniej usta na sutku kobiety i ssiesz łapczywie , coraz mocniej. Kobieta pojękuje ale pozwali ci ssać dalej. Zamykasz oczy aby delektować się smakiem, czasem je otwierasz i sycisz wzrok widokiem najpiękniejszej białogłowy jaką kiedykolwiek widziałeś. Czujesz jak energia życiowa wypełnia twoje ciało. Serce bije coraz szybciej. Mięśnie stają się twarde , umysł silniejszy. W zakątku twojej głowy czai się podniecenie. Więcej już nie przełkniesz ale absolutnie nie masz ochoty przestać. Przypominasz sobie, znasz tę kobietę. To twoja matka. Właśnie tak wyglądała kiedy ty się urodziłeś..... >

-Już dobrze Skarbeńku...

<Kobieta głaszcze Cię po głowie i uśmiecha się. Odwzajemniasz uśmiech i zwalniasz uchwyt ust na jej sutku. Nagle wszystko znika...>


<Targany drgawkami ocknąłeś się. Leżysz na zimnej kamiennej podłodze w ponurej sali. Nieopodal , wpatrując sięw ciebie, stoi kobieta , z którą chciałeś potańczyć. Ręce pieką cię jakbyś chodził na mrozie bez rękawic, a potem zamoczył dłonie w bali z gorącą wodą>[/color:2ccc22e06e]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lis 23, 2010 04:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nnnnie ddddottttykkkaać.... - szczękam zębami do siebie rozcierając dłonie - kkkkiedy ttty ssssię nnnnauczysz, żeby nnnnie pchać pppalców wwwszędzie...

Masuję skórę by przywrócić krążenie. Jednocześnie próbuję się zdecydować na jakiś kierunek działań.

Nie mogę tu spędzić wieczności i jestem zbyt młody by umierać. To oczywiste, że nie należy dotykać tej kobiety. Również jej nie zaatakuję... lodowa królowa. Jak ją rozgrzać bez dotyku. Jak rozpalić wyobraźnię bez słów? Myśl Jonas... i żałuj żeś nie piromanta.

Gdy już będę w stanie opanować drgawki, a ręce przestaną tak boleśnie piec, podnoszę się na nogi. Splatam magię i sięgam po najprostsze z mojego repertuaru zaklęcie, czyli uczniowski magiczny płomień. Trzymam go na wyciągniętej dłoni, gotowy ją zamknąć rozpraszając jednocześnie magię. Obserwuję uważnie jej reakcję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lis 23, 2010 15:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:2ed066ff3b]<Jonas zapaliłeś mały płomyk na swej dłoni. Kobieta pojawiłą się momentalnie przy Tobie. Chciałeś się wycofać ale w głowie pojawił ci się obraz twojej matki. Dzielnie stałeś czekając na rozwój sytuacji. Nieznajoma przyłożyła dłoń do płomienia a ten pękł niczym bańka mydlana przekłuta drzazgą i rozwiał się w unoszącym dymie. Kobieta ponownie cofnęła się zostawiając Cię samego. Coś jednak przykuło twoją uwagę. Dym... a para... Wijąc się w powietrzu zdała sięformować w coś na kształt ikony z twarzą, chyba dziecka. Chwilę później obłoczek rozmył się w powietrzu, porwany jakby wgłąb korytarza prowadzącego do magazynu.>[/color:2ed066ff3b]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Lis 27, 2010 04:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic tu nie wskóram. Jeśli mnie instynkt i zmysły nie zwodzą tylko dziecko ociepli jej serce. Potwierdzałaby to wizja, którą miałem przy dotknięciu tej kobiety. A może zwariowałem? Nie mniej jednak, muszę się cofnąć...

Jeśli pozwoli, wychodzę z pomieszczenia i idę do rozgałęzienia. Chwilę się zastanawiam nad tym czy nie zejść do krasnoluda, ale karcę się w duchu za głupotę i kroczę korytarzem, który wcześniej ominąłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lis 30, 2010 12:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:79d2efe2e4]<Jonas>
<Zostawiłeś "Lodową Królową" i cofnąłeś się do pominiętego wcześniej korytarza. Znowu schody w dół. Małe , kręte i dosyć wąskie. Łatwo można spaść i skręcić kark. Zszedłeś ostrożnie po kilkudziesięciu stopniach do zagraconego pobojowiska? Truchła koni i zwłoki ludzkie porozrzucane są wszędzie. Pocięte , zmiażdżone, rozczłonkowane. Nie ,to nie pole bitwy, to pole rzezi. Nie ma tu żadnych wojowników, sami mieszczenie i chłopi. Kobiety , dzieci , mężczyźni. Co tu jednak jest nie do końca takie jak wygląda. Nagle poczułeś tępe ukłucie w plecy a za Tobą odezwał się młodociany głos>

-Hej ty! Oddawaj wszystkie kosztowności i monety albo skończysz jak Ci dokoła. Mówię poważnie.

<Znów poczułeś tępe ukłucie w plecy>[/color:79d2efe2e4]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw Gru 02, 2010 11:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wzdycham głośno i niemal teatralnie. Powoli mam tego wszystkiego dosyć.

- Matka ciebie szuka.

Mówię krótko robiąc krok do przodu jakby ignorując osobę za moimi plecami. Nie robi różnicy czy pozostawiam ją w gniewie czy zwątpieniu.

- Jeśli nie udasz się ze mną, będziesz się błąkał bez celu przez kolejne wieki nieskończoności. Podobny los czeka twoją rodzicielkę.

Kucam przy zwłokach, próbując zorientować się po ubiorze, ekwipunku i broni z jakiego okresu to pobojowisko może pochodzić. Zastanawia mnie, czy to tylko wizja, czy nekromanta rzeczywiście uwięził całe pobitewne pole w tym magicznym urządzeniu.

- Podejmij dorosłą decyzję - jeśli poprzednie słowa go nie przekonały, może zrobi to nawiązanie do jego buntowniczej natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Altdorf 2502 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47, 48  Następny
Strona 46 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group