Forum www.forum.drachenfels.pl
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Karczma "Żółty Człowiek"
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Altdorf 2502
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 19:20    Temat postu: Karczma "Żółty Człowiek" Odpowiedz z cytatem

[color=orange:20906629fd]
W zawalającej się kamiennicy, w slumsach miasta, schodząc w dół obmytej w połowie lejącym deszczem a w połowie cuchnącymi ściekami uliczki, dochodzisz do niezwykłego przybytku. Z jego środka dobiega gwar, gromki śmiech i ryk dobrej zabawy. Nagle drzwi rozsypują się z trzaskiem, a na uliczkę wylatuje dwójka bijących się ze sobą ludzi. Nad otworem w którym kiedyś były drzwi - wisi dumnie szyld z nabazgranym złotą farbą napisem: "Żółty Człowiek" Wchodząc do karczmy widzisz w drzwiach stojących dwóch osiłków którzy bacznie pilnują tego co się dzieje w karczmie dwa stoły okupowane prze krasnoludy które żłopią piwo i co raz któryś wybucha gromkim śmiechem parę metrów dalej widzisz paru zapitych ludzi dyskutujących o czymś zażarcie a w rogu gra jakieś smętne kawałki podpita Elfia trupa, blisko niej siedzi sam jakiś nie ujawniający się osobnik skryty pod kapturem. Za barem stoi mężczyzna wysoki i postawny jest wyprostowany, co raz dolewa komuś piwa. Po Karczmie krzątają się cały czas dwie kelnerki jedna jest urodziwa i co jakiś czas ktoś uszczypnie ją za tyłek a druga pulchna i przypominająca trochę prosie w lewym rogu sali dostrzegasz schody prowadzące na górę a koło schodów znajdują się drzwi przy, których stoi jeszcze jeden osiłek... Widzisz jeszcze, że następne dwa stoły są zajęte przez gaworzących i pijących ludzi ostał się jedynie jeden wolny stół.[/color:20906629fd]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Czw Kwi 07, 2005 17:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wchodzę do karczmy, nie zwracając zbytnio uwagi, ani na charakter miejsca ani też na przebywające w nim elementy - widać, że bywałem już tutaj wcześniej i syf przybytku mnie nie przeraża. Widocznie zdenerwowany zamawiam piwo i siadam przy wolnym stoliku. Oczekując na trunek poprawiam i sprawdzam nadpalenia na mojej zniszczonej szacie maga, otrzepuję kapelusz. Po chwili zdejmuję moje żółte zawijane czubkami buty i zadzieram na oparcie stojącego na przeciw krzesła stopy w żółtych, przedartych onucach. Zaczynam powoli kontemplować stan moich onuc, przypatrując się im z założonymi za głową rękoma.
Powrót do góry
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Czw Kwi 07, 2005 19:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:7dde8d36f0]
<Koło Ciebie przebiega szybko ładna kelnerka z kuflem o który prosiłeś stawia go przed tobą i pyta się>

-Czy podać coś jeszcze szanowny panie??

<Zauważasz że krasnoludy śmieją się chyba z tego jak wyglądasz bo co raz któryś pokaże na Ciebie Palcem i wybuchnie rubasznym śmiechem >
[/color:7dde8d36f0]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Czw Kwi 07, 2005 20:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Właściwie ta... nocleg by sie przydał, najlepiej na zbiorczej sali, bo wypłata mi się opóźnia... - zerkam znów w stronę rozbawionych pokurczy i nie odwracając od nich wzroku kończę - ... znajdzie się prawda w tym przybytku miejsce dla wielkiej sławy maga? huh? - z firmowym uśmiechem odwracam sie do kelnerki, po czym poprawiam onuce celem lepszej wentylacji.
Powrót do góry
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 08, 2005 00:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:734d391fc6]-Ależ tak zacny panie Znajdzie się... Rachunek, jeśli pan chce może uregulować jutro rano u Gerala...

<Odpowiada Kelnerka i uśmiecha się w twoją stronę zaraz potem oddala się nosić następne kufle z Piwem na stół pokurczy, które nie przestają się z ciebie śmiać i wytykać palcami w końcu po paru minutach nudzi się im już naśmiewanie się z Ciebie i powracają do swoich nowo napełnionych kufli Piwa mówiąc coś dalej i śmiejąc się donośnym i rubasznym śmiechem>[/color:734d391fc6]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Pią Kwi 08, 2005 00:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Znakomicie, przekarz proszę Geralowi, jakby kto się o Orthoxeliusa w interesach, w najbliższych dniach pytał, że zastać wieczorem na pokojach lub tu w sali mnie można. Tu zaś masz 3 szylingi za piwo to i jeszcze to które za chwil kilka doniesiesz, oraz za balię którą wystawisz gdzie na zapleczu, jak tylko chwilę znajdzisz. Postaw też na piecu wodę do zgrzania, nie śpiesz się, piwa w pośpiechu pić nie cierpię - jak zaś balia gotowa będzie i woda zgrzana - daj znać tedy.
Powrót do góry
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 08, 2005 14:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:f061a77214]
<Kelnerka usłyszawszy twoje polecenia Przytaknęła głową i dodała >

-Jak Sobie życzysz. Idę już przekazać wszystko Dla Gerala dobry Panie

<Widzisz że Kelnerka w pośpiechu doszła do Baru wymieniła parę zdań z jej właścicielem...>

<Po Około dwudziestu minutach pojawia się Kelnerka z Kuflem Piwa dla Ciebie i mówi>

-Tak jak sobie panie życzyłeś Piwo a woda do kąpieli się już grzeje...

<po wypowiedzianych słowach kelnerka uśmiechnięta odchodzi dalej do Pracy>[/color:f061a77214]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Pią Kwi 08, 2005 15:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po opróżnieniu drugiego kufla wstaję, zabieram plecak, buty i idąc za wskazówkami kelnerki udaję się na zaplecze celem wykąpania. Wypchany plecak, który cuchnie jak sto pięćdziesiąt, przysówam blisko balii i nie spuszczam go z oka, rozbieram się do naga. Przed wejściem do wody wygrzebuję z mojego pasa z przytroczonej skrzyneczki dwie ampułki, jedną umagicznioną własnej konstrukcji regenerującą, vitalis minor, drugą - olejek wonny o zapachu lawendy. Obie wlewam. Następnie szukam po kredensie i innych meblach z zaplecza sztućców, głównie widelców, po nazbieraniu kilku kilkunastu metalowych widelców rzucam na nie prosty czar płonącego światła i wbijam gdzieniegdzie w drewnianą podłogę stół i meble. Łokciem sprawdzam czy woda nie jest jeszcze za gorąca (nawyk z dzieciństwa) poczym ładuję się z pluskiem do balii. Zielonkawa poświata bijąca ze sztućców miękko zalewa całą izbedkę. Z zamkniętymi oczyma, staram się zrelaksować, zapominając o smrodzie skóry hydry dobiegającym z plecaka i gwaru znajdujących się za ścianą spitych krasnoludów.
Powrót do góry
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 08, 2005 23:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:dc8ce7b5f4]<Leżąc wygodnie w wannie słyszysz, że ktoś wszedł do karczmy i zapadła na moment cisza.. Po chwili wszystko dalej wraca do normy. Po około pięciu minutach słyszysz pukanie do drzwi- puk puk - i głos kobiety kelnerki która cię obsługiwała>

-Mości panie jak się wykąpiesz to przyszedł jakis jegomość do ciebie mówi że ma ważną sprawe.... Jakiś ważny kapłan chyba...
[/color:dc8ce7b5f4]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Sob Kwi 09, 2005 21:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Psiamacie chędożone - mruknąłem cicho - co zaś ich do mnie ciągnie, z ociąganiem wychodzę, wycieram się, bez pośpiechu, ubieram tylko w podkoszulinę i półkalesony, bez wierzchniej szaty, narzucam jeszcze mój wisior z honorowym złotym kluczem do bram Talabheim i po chwili zastanowienia - żółte onuce. Z gołymi łydkami i przykrótką pożółkłą podkoszulą wchodzę do sali, w ręku trzymam plecak z przytroczonymi rzeczami osobistymi i szatą. Pakunek rzucam za szynkwas i informuję kelnerkę co by baczyła na niego, a szate oddała do uprania za co rano zapłace kolejne 5 szylingów. Po poinformowaniu kelnerki o szczegółach obchodzenia sie z szatą magiczną podczas czyszcenia udaję się do rzekomego kapłana z "rzekomą ważną sprawą", która pewnie okaże się jak zwykle jakimś standardowym zdjęciem klątwy zgnilizny z łona czyjejś kochanki, bezinwazyjnym spuszczeniem powietrza z opłucnej krowy, czy pomoc lewitacyjna przy zawieszaniu elewacji świątyni na dużych wysokościach...
Powrót do góry
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 11:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:96fe5468d9]
<Wokół ciebie cały czas słychać dobrą zabawe krasnoludy siedzą się smieją zżłopiąc piwo ludzie w końcie piją dyskoutują co jakiś czas ktoś tylko ryknie śmiechem a przed sobą widzisz kapłana jest wysokim postawnym człowiekiem na głowie ma kaptur a na szyi zwisa mu znak Morra nie jesteś w stanie dostrzec jego twarzy szepcze do Ciebie>

-Proszę czcigodnego Pana za mną na górę tu nie można o tym rozmawiać...

<głos wydał się tobie chłodny i zarazem stanowczy Kapłan odwraca się i idzie po schodach na górę zachęca cię jeszcze gestem >[/color:96fe5468d9]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 13:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Uh - drapię się chwilę w niedogoloną brodę - niech i tak będzie - odpowiadam sam do siebie - poczym ciągnąc za sobą naciagnięte onuce człapie na góre za kapłanem. Przechodząc koło szynkwasu wskazuję palcem na kelnerkę i przypominam jej - Przed zamoczeniem przewinąć na drugą stronę, nie na tarce, nie szczotą, w paluchcach czeba, woda letnawa z odrobiną tego ingredientu co dałem we flaszeczce...
Powrót do góry
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 10, 2005 13:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[color=orange:7ee91d52b3]
<Kelnerka przytaknęła głową na twoje instrukcje a kapłan poprowadził ciebie do pokoju jest tam łużko jakas szafka stolik i dwa krzesła zajął miejsce przy jednym krześle i mówi do Ciebie >

-Usiądź

<kapłan wskazuje tobie wolne krzesło i Ciągnie dalej>

Ja Jestem Erel jak już zapewne zauważyłeś Jestem kapłanem Morra. przechodząc niedawno przy słupie ogłoszenowym zauważyłem twoje ogłoszenie o skurze hydry zaintrygowało mnie to że zdobyłeś taką skure pomyślałem sobie że musisz być potężnym Magiem i postanowiłem się do ciebie udać bo mamy problem na tutejszym Cmentarzu umarlaki wychodzą z grobów i niewiemy z kąd to się bierze czy byś mógł się podjąc zlikwidowania tego co tam jest podejżewamy że to co wskrzesza te umarlaki siedzi w Krypcie Jakies pytania jeszcze ?? a co do Ceny to jest ona do uzgodnienia....[/color:7ee91d52b3]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3834
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Kwi 11, 2005 00:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Wchodzę do karczmy i podchodzę do szynkwasu>
-Szlachetny karczmarzu czy macie jeszcze wolne pokoje. Jeśli tak to chętnie wynajmę jeden tylko dla mnie. Ach czy można wziąść tutaj kompiel. Była bym bardzo wdzięczna jeśli dało by się to załatwić. A chustą na twarzy niech się pan nie przejmuje. Jestem trochę przeziębiona i nie chce nikogo zarazić.
<Robię słodkie ,niewinne oczy do karczmarza. Zerkam po sali i mówię do karczmarza na ucho >
-Przepraszam ,że pytam ale nie wie pan może , czy nie kręci się tu niejaki Abuk?
<Spogladam znowu po sali czy ktoś mi się specjalnie przygląda>
-Tak więc karczmarzu gdybyś był tak łaskaw i mógł mi podać dzbanek mleka i pieczeń z owcy była bym bardzo rada. Ile będzię mnie kosztować taka przyjemność?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gość






PostWysłany: Pon Kwi 11, 2005 10:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nieumarli?? Tutaj? W stolicy? - Dlaczego nie zajmie się tą sprawą oddział kapanów Morra? Albo strażnicy? A straż cmentarna? Nie znam się na nekromancyi, jestem po różdżce iluzjonistą, fakultatytwnie co najwyżej wojenną dłubię - jak los zmusi...

Po sekundzie ciszy spoglądam na swoje ubranie, dziurawe onuce, wspominam na zniszczoną szatę i zapchany ścierwem plecak...
- Mówisz, że zarobić można?... - wezmę to zlecenie..., ale mam 4 warunki:

Pierwszejszy - jeźli znajde wejście do krypty lub innego leża - sam nie poleze - drużynę skiknę - członków jej zaś sam wybiorę.
Druga rzecz - w ramach zaliczki - poczebuję nową szatę ochronną, bez szaty nie leze
Trzecie - każdy bez względu na efekt ekspedycyi co ze mną polezie - po 50 koron na łebka dostanie
Czwarte - to co znajdziemy z broni lub złota - w koszta manipulacyjne policzymy i kapłani czepiać sie nie będą.

Jeśli się zgadzasz i szatę do jutra rana mi dostarczysz - mogę wyruszyć zaraz po tym.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Altdorf 2502 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group